Heej, jak minął ci tydzień, Emilio?
Emilio, czy jesteś szczęśliwa?
Szkoda, że nie wiesz, że teraz jestem tylko beznadziejną lekomanką, karmiącą się niezmiennie, tym co nas łączy- szaleństwem. Z utęsknieniem czekam na noc, na deszcz, na ołowiane chmury, na dzień kiedy znów nasze drogi się zejdą. Gdzieś w podświadomości pijemy teraz razem zieloną, niesłodką herbatę.
Gdzieś jesteś...
Niezmiennie od prawie czterystu dni, mam w myślach twoją twarz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz