Noc nie jest wtedy, gdy płynnie przechodzi z dnia. Jest dopiero wtedy, gdy budzisz się, a wszystko wokół jest skąpane w czerni. Z ciemności wyłania się jakiś przedmiot, o bliżej nieokreślonej formie, w głowie słyszysz wskazówkę zegara.
Angielskie śniadanie najlepiej smakuje w nocy. A do tego anielskie głosy.
Kocham.
piątek, 30 listopada 2012
sobota, 20 października 2012
sobota, 6 października 2012
sobota, 8 września 2012
yesitsgoingtohurt
Heej, jak minął ci tydzień, Emilio?
Emilio, czy jesteś szczęśliwa?
Szkoda, że nie wiesz, że teraz jestem tylko beznadziejną lekomanką, karmiącą się niezmiennie, tym co nas łączy- szaleństwem. Z utęsknieniem czekam na noc, na deszcz, na ołowiane chmury, na dzień kiedy znów nasze drogi się zejdą. Gdzieś w podświadomości pijemy teraz razem zieloną, niesłodką herbatę.
Gdzieś jesteś...
Niezmiennie od prawie czterystu dni, mam w myślach twoją twarz.
Emilio, czy jesteś szczęśliwa?
Szkoda, że nie wiesz, że teraz jestem tylko beznadziejną lekomanką, karmiącą się niezmiennie, tym co nas łączy- szaleństwem. Z utęsknieniem czekam na noc, na deszcz, na ołowiane chmury, na dzień kiedy znów nasze drogi się zejdą. Gdzieś w podświadomości pijemy teraz razem zieloną, niesłodką herbatę.
Gdzieś jesteś...
Niezmiennie od prawie czterystu dni, mam w myślach twoją twarz.
czwartek, 16 sierpnia 2012
sunrise
Jasne jeszcze przez chwilę niebo, pokryło się ołowianymi obłokami, a jego delikatna poświata wkrada się do mieszkania. I szepce, "jeszcze nie umarłeś, twój ognień wciąż się tli".
Rozrzucone przedmioty, ubrania, materiał w paski,oblane są nużącym, lejącym się światłem dnia. Z utęsknieniem czekają na nadejście nocy.
Śmierć nie chciała mnie jeszcze w swych szeregach. Mój ogień nie zgaśnie, dopóki ołowiane niebo będzie napełniało mnie wiarą. Te blizny nigdy nie znikną.
Minie niedługo rok, a ty wciąż żyjesz.
Rozrzucone przedmioty, ubrania, materiał w paski,oblane są nużącym, lejącym się światłem dnia. Z utęsknieniem czekają na nadejście nocy.
Śmierć nie chciała mnie jeszcze w swych szeregach. Mój ogień nie zgaśnie, dopóki ołowiane niebo będzie napełniało mnie wiarą. Te blizny nigdy nie znikną.
Minie niedługo rok, a ty wciąż żyjesz.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
